/page/2
So, dear 2011 year. Fuck you.
Sincerely, Ann.

Tak sobie myślę, a myślę ostatnio dużo, gdyż siedzę, a właściwie w większości leżę chora w domu i generalnie wszystko już mnie wkurwia, począwszy na tym, że czuję się olewana przez … po to, że nie ma w tym domu czipsów, a wszystko jest zamknięte. No i chuj. Wracając do sedna, myślę o tym jaki ten rok był. Uhhh, kolejny rok w moim marnym życiu. Jakby nie patrzeć powinnam być szczęśliwa. A nie jestem. Tzn.na pewno byłabym zdecydowanie mniej szczęśliwa, gdybym była teraz sama, tzn. gdybym nie miała chłopaka. Cudownego, przystojnego, kochanego chłopaka. I w końcu nie będę sama spędzać sylwestra(ale święta i tak spędzam sama, zajebiście…). W końcu będę oficjalnie z kimś, jako para od (za 11 dni) pół roku. Pół roku, kurwa. Kiedy to zleciało? :) No i tu już właściwie dochodzę do meritum sprawy, OTÓŻ - tego pół roku mi nikt nie odbierze. Nikt nie odbierze mi najlepszego pół roku z mojego życia. Nie najszczęśliwszego, ale najlepszego. Szczęśliwe 4 miesiące np. przeżyłam będąc z Kamilem, zaślepiona jego “pięknem”. Zaślepiona to idealne słowo, żeby odwzorować mój związek z nim. 

So, dear 2011 year. Fuck you.

Sincerely, Ann.

Tak sobie myślę, a myślę ostatnio dużo, gdyż siedzę, a właściwie w większości leżę chora w domu i generalnie wszystko już mnie wkurwia, począwszy na tym, że czuję się olewana przez … po to, że nie ma w tym domu czipsów, a wszystko jest zamknięte. No i chuj. Wracając do sedna, myślę o tym jaki ten rok był. Uhhh, kolejny rok w moim marnym życiu. Jakby nie patrzeć powinnam być szczęśliwa. A nie jestem. Tzn.na pewno byłabym zdecydowanie mniej szczęśliwa, gdybym była teraz sama, tzn. gdybym nie miała chłopaka. Cudownego, przystojnego, kochanego chłopaka. I w końcu nie będę sama spędzać sylwestra(ale święta i tak spędzam sama, zajebiście…). W końcu będę oficjalnie z kimś, jako para od (za 11 dni) pół roku. Pół roku, kurwa. Kiedy to zleciało? :) No i tu już właściwie dochodzę do meritum sprawy, OTÓŻ - tego pół roku mi nikt nie odbierze. Nikt nie odbierze mi najlepszego pół roku z mojego życia. Nie najszczęśliwszego, ale najlepszego. Szczęśliwe 4 miesiące np. przeżyłam będąc z Kamilem, zaślepiona jego “pięknem”. Zaślepiona to idealne słowo, żeby odwzorować mój związek z nim. 

“Mateusz ;***22:20:10i mimo wszystko <serce>”

:)

“Mateusz ;***
22:20:10
i mimo wszystko <serce>”


:)

(Source: fraseschorao, via 020391-)

Już wczoraj jak wrócił do siebie ode mnie, napisał że ma wszystkiego dość&#8230; A przecież było już tak dobrze. Dziś ponoć jest już mu wszystko jedno, w sensie czuje obojętność. Ale z drugiej strony ponoć już raz zerwał z dziewczyną właśnie przez zazdrość, ale &#8220;z toba jest cos innego mimo wsyzstko dalej chce sie w to pakowac&#8221; i &#8220;kurwa :P  jestes 2 dziewczyna ktorej 2 szanse dalem :P
15:01:18wiec masz 2 szanse i nie zmarnuj jej .. pokaz mi jak najwiecej15:01:26:* i powinno byc ok&#8221;
przynajmniej był buziak :) chyba drugi w ciągu tej rozmowy&#8230; 
Tylko ten status na fejsie mnie dobił. &#8220;W skomplikowanym związku&#8221; Tia. Ale z drugiej strony WCIĄŻ razem.
Marysia stwierdziła że to akurat jest dziecinne.
Teraz gadałam z Martą i w sumie pokazała mi spojrzenie z innej strony na to wszytko.
Okej nie ufałam mu. Z zazdrości o niego. Więc teraz to chyba nie ON powinien nauczyć mi zacząć ufać, tylko zrobić coś żebym to JA mogła zaufać JEMU w 100%, czy nie?
Ale i tak i tak&#8230; to wszystko moja wina i to właśnie najbardziej w tym wszystkim mnie dobija.
Mogłam siedzieć cicho. Płakać cichutko, myśląc obsesyjnie co mógłby robić w danej chwili będąc w tym jebanym Wrocławiu.
Ale to on wrócił do mnie do domu. Ze słowami, że to pierdoli. Że jeśli taka głupota ma coś zepsuć to on nie jedzie do jakiegoś Wrocławia na jakąś tam imprezę. 
I co? Spotkał się w zamian za to ze swoimi przyjaciółmi, a ja widzę zawsze jaką radość to mu sprawia. 
Strasznie mi teraz ciężko pisząc to, znowu ryczę. Najbardziej się boję nie tego, że mógłby ze mną zerwać, ale tego, że mógłby coś sobie zrobić. Ale te parę słów, które już wcześniej przytoczyłam nieco mnie pocieszyły. I to, ze jak zapytałam się, czy teraz też będzie chciał do mnie przyjechać to napisał, że chciałby, &#8220;nie powiedzialem ze nie ale napewno spalbym osobno&#8221; &#8220;chyba ze bedzie mi w chuj brakowac tego
13:26:00a juz brakuje13:26:06ale nie moge zmieniac zdania13:26:08tak odrazu&#8221;
Więc chociaż tyle. Wiem, że dalej mnie kocha :) A miłość dla mnie, nieważne co kto mówi, może przezwyciężyć wszystko :)
Kocham Go kurwa jak nikogo innego, nigdy dotąd i w ogóle najbardziej na świecie. Chce z nim być na dobre i na złe. Na zawsze. Żeby był moim mężem. Ojcem moich, NASZYCH dzieci. Chcę nosić z dumą Jego nazwisko. Chcę Jego. Po prostu.

Już wczoraj jak wrócił do siebie ode mnie, napisał że ma wszystkiego dość… A przecież było już tak dobrze. Dziś ponoć jest już mu wszystko jedno, w sensie czuje obojętność. Ale z drugiej strony ponoć już raz zerwał z dziewczyną właśnie przez zazdrość, ale “z toba jest cos innego mimo wsyzstko dalej chce sie w to pakowac” i “kurwa :P  jestes 2 dziewczyna ktorej 2 szanse dalem :P

15:01:18
wiec masz 2 szanse i nie zmarnuj jej .. pokaz mi jak najwiecej
15:01:26
:*
 i powinno byc ok”

przynajmniej był buziak :) chyba drugi w ciągu tej rozmowy… 

Tylko ten status na fejsie mnie dobił. “W skomplikowanym związku” Tia. Ale z drugiej strony WCIĄŻ razem.

Marysia stwierdziła że to akurat jest dziecinne.

Teraz gadałam z Martą i w sumie pokazała mi spojrzenie z innej strony na to wszytko.

Okej nie ufałam mu. Z zazdrości o niego. Więc teraz to chyba nie ON powinien nauczyć mi zacząć ufać, tylko zrobić coś żebym to JA mogła zaufać JEMU w 100%, czy nie?

Ale i tak i tak… to wszystko moja wina i to właśnie najbardziej w tym wszystkim mnie dobija.

Mogłam siedzieć cicho. Płakać cichutko, myśląc obsesyjnie co mógłby robić w danej chwili będąc w tym jebanym Wrocławiu.

Ale to on wrócił do mnie do domu. Ze słowami, że to pierdoli. Że jeśli taka głupota ma coś zepsuć to on nie jedzie do jakiegoś Wrocławia na jakąś tam imprezę. 

I co? Spotkał się w zamian za to ze swoimi przyjaciółmi, a ja widzę zawsze jaką radość to mu sprawia. 

Strasznie mi teraz ciężko pisząc to, znowu ryczę. Najbardziej się boję nie tego, że mógłby ze mną zerwać, ale tego, że mógłby coś sobie zrobić. Ale te parę słów, które już wcześniej przytoczyłam nieco mnie pocieszyły. I to, ze jak zapytałam się, czy teraz też będzie chciał do mnie przyjechać to napisał, że chciałby, “nie powiedzialem ze nie ale napewno spalbym osobno” “chyba ze bedzie mi w chuj brakowac tego

13:26:00
a juz brakuje
13:26:06
ale nie moge zmieniac zdania
13:26:08
tak odrazu”

Więc chociaż tyle. Wiem, że dalej mnie kocha :) A miłość dla mnie, nieważne co kto mówi, może przezwyciężyć wszystko :)

Kocham Go kurwa jak nikogo innego, nigdy dotąd i w ogóle najbardziej na świecie. Chce z nim być na dobre i na złe. Na zawsze. Żeby był moim mężem. Ojcem moich, NASZYCH dzieci. Chcę nosić z dumą Jego nazwisko. Chcę Jego. Po prostu.


(Source: sex-hair, via skullcandy)

Jest mi tak źle.
Wszystko spieprzyłam. W głowie zaroiło mi się milion scenariuszy, tych złych na temat Mojego Szczęścia. 

Jest mi tak źle.

Wszystko spieprzyłam. W głowie zaroiło mi się milion scenariuszy, tych złych na temat Mojego Szczęścia. 

(via 020391-)

bardziej poruszającego obrazka nie widziałam jeszcze nigdy. i podejrzewam, że nie zobaczę. nie wiem kto to tworzył, ale jest kurwa geniuszem.
niby zupełnie nie na temat, bo u mnie cudownie:) ale porusza niesamowicie.

bardziej poruszającego obrazka nie widziałam jeszcze nigdy. i podejrzewam, że nie zobaczę. nie wiem kto to tworzył, ale jest kurwa geniuszem.

niby zupełnie nie na temat, bo u mnie cudownie:) ale porusza niesamowicie.

sƃuıɥʇ ʇɐ ʞooן noʎ ʎɐʍ ǝɥʇ ǝƃuɐɥɔ oʇ ʇoƃ ǝʌ,noʎ

czy to znak, że źle już ze mną?

czy po prostu przewrażliwiona jestem?

(Source: matthewwin, via skullcandy)

ja pierdolę. więc tak.
po wczorajszym horrorze z Matim się bałam. Szczególnie, że on zaczął gadać glupoty, że zrobi podobnie jak w filmie.
Okej. Dziś z rana do niego napisałam na gadu takie tam bzdury, że nie miałam aż tak głupich snów i że tęsknię
Poszłam do pracy. Sms - 0. Po pracy dzwonię. Pierwszy raz - nie odbiera. Drugi raz - nie odbiera. Ja już se kurwa myśle &#8220;no zaraz wyjdę z siebię. Boję się. Ale może coś na gadu napisał.&#8221; Wchodzę - NIC. Sprawdzam FB - zero nowości. Wchodzę na fotkę - był dziś po 13 - &#8230; okej. Ale to mnie i tak nie pociesza. Już kurwa płakać mi się chce (serio!), myślę, za ile znów do niego zacząć dzwonić, czy nie dzwonić czy co?!
Ja pierdole.

Aż w końcu. O 21:21 sms. Od nieznanego numeru. Ale podpisany Jego imieniem :) Że przeprasza, że nie odbierał, ale jest na rolkach i jak mogę, to niech zadzwonię.
Ufff&#8230; Ja pierdole. Ja tak bardzo się o niego boję, aż teraz nadal mi się chce ryczeć, mimo że wiem, że wszystko z nim dobrze.

ja pierdolę. więc tak.

po wczorajszym horrorze z Matim się bałam. Szczególnie, że on zaczął gadać glupoty, że zrobi podobnie jak w filmie.

Okej. Dziś z rana do niego napisałam na gadu takie tam bzdury, że nie miałam aż tak głupich snów i że tęsknię

Poszłam do pracy. Sms - 0. Po pracy dzwonię. Pierwszy raz - nie odbiera. Drugi raz - nie odbiera. Ja już se kurwa myśle “no zaraz wyjdę z siebię. Boję się. Ale może coś na gadu napisał.” Wchodzę - NIC. Sprawdzam FB - zero nowości. Wchodzę na fotkę - był dziś po 13 - … okej. Ale to mnie i tak nie pociesza. Już kurwa płakać mi się chce (serio!), myślę, za ile znów do niego zacząć dzwonić, czy nie dzwonić czy co?!

Ja pierdole.

Aż w końcu. O 21:21 sms. Od nieznanego numeru. Ale podpisany Jego imieniem :) Że przeprasza, że nie odbierał, ale jest na rolkach i jak mogę, to niech zadzwonię.

Ufff… Ja pierdole. Ja tak bardzo się o niego boję, aż teraz nadal mi się chce ryczeć, mimo że wiem, że wszystko z nim dobrze.

(via 020391-)

boze mi siez meskich cholernie podobaja pierr cardin… davidoff coll water…. polo blac… hugo boss …dkny green apple
23:04:50
nie mialem jeszcze  hugo i davidoff

te polo co mialem to jezuuuu one tak dlogo sie utrzymywaly

bo zaszybko dochodze :P :( a tak nie moze byc :(ale 1 raz mam tak z dziewczynaze tak szybko &#8230; zwykle po pol godziny dopiero &#8230;.. a z toba .. jezu .. moje zmysly szaleja
o jest straszne21:58:37z toba czuje sie jak bym 1 raz to robil &#8230; gubie sie .. zapominam corobie &#8230;. poprostu no &#8230; no wiesz co chce powiedziec

bo zaszybko dochodze :P :( a tak nie moze byc :(
ale 1 raz mam tak z dziewczynaze tak szybko … zwykle po pol godziny dopiero ….. a z toba .. jezu .. moje zmysly szaleja

o jest straszne
21:58:37
z toba czuje sie jak bym 1 raz to robil … gubie sie .. zapominam corobie …. poprostu no … no wiesz co chce powiedziec

o mnie nie musisz sie martwic .. jedyne co moze nas rozdzielic to choroba .. a powiem ci ze nieciakawie zemna jest :( ja w czasie nocy mogeprzestac oddychac i nawet sie nie obudze &#8230; z powodu ze sie dusze .. nie chcialem ci tego mowic &#8230; ale lepiej jak bediesz o tym wiedziec &#8230; dlatego ja zwykle zyje chwila &#8230;. nie zdradze :* nie martw sie o to &#8230; tak jak tobie &#8230; w chuj mi zalezy wiec nie martw sie :* kocham cie nie niemam zamiaru tego zmieniac &lt;serce&gt;
niema co sie rozklejac a juz napewno nademna :*zyje bo zyje &#8230;. jak dlogo to sie okaze &#8230; mam nadzieje ze przynajmniej jeszcze z 15 lat &#8230; ale jak bedzie .. to sie okaze &#8230; juz 3 czy 4 razy smierc kliniczna zaliczylem :P zobaczymy ilejeszccze razy uda mi sie wymykac ze szponow smierci :)ktora juz chyba czeka na mnie od dlzszego czasu &#8230; moja przyjacilka smieje sie ze ja jestem jak kot mam 9 zyc .. ale z moich oblczen zostalo mi jeszcze 1 .. i je chce poswiecic dla ciebie :)bedzie co ma byc .. ja zawsze bede pzy tobie &#8230; nawet jak zdechcne a moja dusza bedzie sie smazyc w piekle .. bede przy tobie nie opuszcze cie i bede przestrzegał cieprzed zlem :*przynajmniej tak bym probowal gdybym faktycznie kojfnoł20:26:19martw sie o sama siebie :P i nie ogladaj sie za innymi nie wart czasami &#8230;. tak samo jak tekst ze czas goi rany BULL SHIT poprostu czas zmusza nas do przyzwyczajenia sie do danej mysli &#8230;and this is all20:27:06don&#8217;t sleep tonight becose devile stil watching you .. moje motto :P20:28:17tak jak katole mowia ze bog jest zawsze z toba .. taa akurat &#8230; jedyny ktory jest z niami zawsze &#8230; podpowiada nam .. naklania nas jest on.. zlo wcielone &#8230;esencja tego co zle &#8230; czasami chociaz to glupie czuje jak by byl zemna &#8230;20:28:32ide na faje &#8230; zadozo rozkmin mam w glowie mala :*

Kocham go bardziej niż Limp Bizkit. Nie sądziłam, że tak szybko do tego dojdzie, ale tak jest.
Z Kamilem nigdy tak nie było. I dobrze.
Bo to na Niego czekałam. Na mojego Mateusza. Chociaż w chuj się boję. Chcę Go całego, z każdą wadą, z każdą chorobą, byleby żył jak najdłużej. Żeby przeżył mnie najlepiej.
Nic więcej &lt;3 Choc ucieszyłabym się gdyby mógł byc blisko mnie, jak najczęściej i jak najbliżej, kiedy już będzie początek roku.
Tyle. 
To chyba to. Inaczej by mi tak nie zależało. Nie tak.

o mnie nie musisz sie martwic .. jedyne co moze nas rozdzielic to choroba .. a powiem ci ze nieciakawie zemna jest :( ja w czasie nocy mogeprzestac oddychac i nawet sie nie obudze … z powodu ze sie dusze .. nie chcialem ci tego mowic … ale lepiej jak bediesz o tym wiedziec … dlatego ja zwykle zyje chwila …. nie zdradze :* nie martw sie o to … tak jak tobie … w chuj mi zalezy wiec nie martw sie :* kocham cie nie niemam zamiaru tego zmieniac <serce>

niema co sie rozklejac a juz napewno nademna :*zyje bo zyje …. jak dlogo to sie okaze … mam nadzieje ze przynajmniej jeszcze z 15 lat … ale jak bedzie .. to sie okaze … juz 3 czy 4 razy smierc kliniczna zaliczylem :P zobaczymy ilejeszccze razy uda mi sie wymykac ze szponow smierci :)ktora juz chyba czeka na mnie od dlzszego czasu … moja przyjacilka smieje sie ze ja jestem jak kot mam 9 zyc .. ale z moich oblczen zostalo mi jeszcze 1 .. i je chce poswiecic dla ciebie :)bedzie co ma byc .. ja zawsze bede pzy tobie … nawet jak zdechcne a moja dusza bedzie sie smazyc w piekle .. bede przy tobie nie opuszcze cie i bede przestrzegał cieprzed zlem :*przynajmniej tak bym probowal gdybym faktycznie kojfnoł
20:26:19
martw sie o sama siebie :P i nie ogladaj sie za innymi nie wart czasami …. tak samo jak tekst ze czas goi rany BULL SHIT poprostu czas zmusza nas do przyzwyczajenia sie do danej mysli …and this is all
20:27:06
don’t sleep tonight becose devile stil watching you .. moje motto :P
20:28:17
tak jak katole mowia ze bog jest zawsze z toba .. taa akurat … jedyny ktory jest z niami zawsze … podpowiada nam .. naklania nas jest on.. zlo wcielone …esencja tego co zle … czasami chociaz to glupie czuje jak by byl zemna …
20:28:32
ide na faje … zadozo rozkmin mam w glowie mala :*

Kocham go bardziej niż Limp Bizkit. Nie sądziłam, że tak szybko do tego dojdzie, ale tak jest.

Z Kamilem nigdy tak nie było. I dobrze.

Bo to na Niego czekałam. Na mojego Mateusza. Chociaż w chuj się boję. Chcę Go całego, z każdą wadą, z każdą chorobą, byleby żył jak najdłużej. Żeby przeżył mnie najlepiej.

Nic więcej <3 Choc ucieszyłabym się gdyby mógł byc blisko mnie, jak najczęściej i jak najbliżej, kiedy już będzie początek roku.

Tyle.

To chyba to. Inaczej by mi tak nie zależało. Nie tak.

So, dear 2011 year. Fuck you.
Sincerely, Ann.

Tak sobie myślę, a myślę ostatnio dużo, gdyż siedzę, a właściwie w większości leżę chora w domu i generalnie wszystko już mnie wkurwia, począwszy na tym, że czuję się olewana przez &#8230; po to, że nie ma w tym domu czipsów, a wszystko jest zamknięte. No i chuj. Wracając do sedna, myślę o tym jaki ten rok był. Uhhh, kolejny rok w moim marnym życiu. Jakby nie patrzeć powinnam być szczęśliwa. A nie jestem. Tzn.na pewno byłabym zdecydowanie mniej szczęśliwa, gdybym była teraz sama, tzn. gdybym nie miała chłopaka. Cudownego, przystojnego, kochanego chłopaka. I w końcu nie będę sama spędzać sylwestra(ale święta i tak spędzam sama, zajebiście&#8230;). W końcu będę oficjalnie z kimś, jako para od (za 11 dni) pół roku. Pół roku, kurwa. Kiedy to zleciało? :) No i tu już właściwie dochodzę do meritum sprawy, OTÓŻ - tego pół roku mi nikt nie odbierze. Nikt nie odbierze mi najlepszego pół roku z mojego życia. Nie najszczęśliwszego, ale najlepszego. Szczęśliwe 4 miesiące np. przeżyłam będąc z Kamilem, zaślepiona jego &#8220;pięknem&#8221;. Zaślepiona to idealne słowo, żeby odwzorować mój związek z nim. 

So, dear 2011 year. Fuck you.

Sincerely, Ann.

Tak sobie myślę, a myślę ostatnio dużo, gdyż siedzę, a właściwie w większości leżę chora w domu i generalnie wszystko już mnie wkurwia, począwszy na tym, że czuję się olewana przez … po to, że nie ma w tym domu czipsów, a wszystko jest zamknięte. No i chuj. Wracając do sedna, myślę o tym jaki ten rok był. Uhhh, kolejny rok w moim marnym życiu. Jakby nie patrzeć powinnam być szczęśliwa. A nie jestem. Tzn.na pewno byłabym zdecydowanie mniej szczęśliwa, gdybym była teraz sama, tzn. gdybym nie miała chłopaka. Cudownego, przystojnego, kochanego chłopaka. I w końcu nie będę sama spędzać sylwestra(ale święta i tak spędzam sama, zajebiście…). W końcu będę oficjalnie z kimś, jako para od (za 11 dni) pół roku. Pół roku, kurwa. Kiedy to zleciało? :) No i tu już właściwie dochodzę do meritum sprawy, OTÓŻ - tego pół roku mi nikt nie odbierze. Nikt nie odbierze mi najlepszego pół roku z mojego życia. Nie najszczęśliwszego, ale najlepszego. Szczęśliwe 4 miesiące np. przeżyłam będąc z Kamilem, zaślepiona jego “pięknem”. Zaślepiona to idealne słowo, żeby odwzorować mój związek z nim. 

&#8220;Mateusz ;***22:20:10i mimo wszystko &lt;serce&gt;&#8221;

:)

“Mateusz ;***
22:20:10
i mimo wszystko <serce>”


:)

(Source: fraseschorao, via 020391-)

Już wczoraj jak wrócił do siebie ode mnie, napisał że ma wszystkiego dość&#8230; A przecież było już tak dobrze. Dziś ponoć jest już mu wszystko jedno, w sensie czuje obojętność. Ale z drugiej strony ponoć już raz zerwał z dziewczyną właśnie przez zazdrość, ale &#8220;z toba jest cos innego mimo wsyzstko dalej chce sie w to pakowac&#8221; i &#8220;kurwa :P  jestes 2 dziewczyna ktorej 2 szanse dalem :P
15:01:18wiec masz 2 szanse i nie zmarnuj jej .. pokaz mi jak najwiecej15:01:26:* i powinno byc ok&#8221;
przynajmniej był buziak :) chyba drugi w ciągu tej rozmowy&#8230; 
Tylko ten status na fejsie mnie dobił. &#8220;W skomplikowanym związku&#8221; Tia. Ale z drugiej strony WCIĄŻ razem.
Marysia stwierdziła że to akurat jest dziecinne.
Teraz gadałam z Martą i w sumie pokazała mi spojrzenie z innej strony na to wszytko.
Okej nie ufałam mu. Z zazdrości o niego. Więc teraz to chyba nie ON powinien nauczyć mi zacząć ufać, tylko zrobić coś żebym to JA mogła zaufać JEMU w 100%, czy nie?
Ale i tak i tak&#8230; to wszystko moja wina i to właśnie najbardziej w tym wszystkim mnie dobija.
Mogłam siedzieć cicho. Płakać cichutko, myśląc obsesyjnie co mógłby robić w danej chwili będąc w tym jebanym Wrocławiu.
Ale to on wrócił do mnie do domu. Ze słowami, że to pierdoli. Że jeśli taka głupota ma coś zepsuć to on nie jedzie do jakiegoś Wrocławia na jakąś tam imprezę. 
I co? Spotkał się w zamian za to ze swoimi przyjaciółmi, a ja widzę zawsze jaką radość to mu sprawia. 
Strasznie mi teraz ciężko pisząc to, znowu ryczę. Najbardziej się boję nie tego, że mógłby ze mną zerwać, ale tego, że mógłby coś sobie zrobić. Ale te parę słów, które już wcześniej przytoczyłam nieco mnie pocieszyły. I to, ze jak zapytałam się, czy teraz też będzie chciał do mnie przyjechać to napisał, że chciałby, &#8220;nie powiedzialem ze nie ale napewno spalbym osobno&#8221; &#8220;chyba ze bedzie mi w chuj brakowac tego
13:26:00a juz brakuje13:26:06ale nie moge zmieniac zdania13:26:08tak odrazu&#8221;
Więc chociaż tyle. Wiem, że dalej mnie kocha :) A miłość dla mnie, nieważne co kto mówi, może przezwyciężyć wszystko :)
Kocham Go kurwa jak nikogo innego, nigdy dotąd i w ogóle najbardziej na świecie. Chce z nim być na dobre i na złe. Na zawsze. Żeby był moim mężem. Ojcem moich, NASZYCH dzieci. Chcę nosić z dumą Jego nazwisko. Chcę Jego. Po prostu.

Już wczoraj jak wrócił do siebie ode mnie, napisał że ma wszystkiego dość… A przecież było już tak dobrze. Dziś ponoć jest już mu wszystko jedno, w sensie czuje obojętność. Ale z drugiej strony ponoć już raz zerwał z dziewczyną właśnie przez zazdrość, ale “z toba jest cos innego mimo wsyzstko dalej chce sie w to pakowac” i “kurwa :P  jestes 2 dziewczyna ktorej 2 szanse dalem :P

15:01:18
wiec masz 2 szanse i nie zmarnuj jej .. pokaz mi jak najwiecej
15:01:26
:*
 i powinno byc ok”

przynajmniej był buziak :) chyba drugi w ciągu tej rozmowy… 

Tylko ten status na fejsie mnie dobił. “W skomplikowanym związku” Tia. Ale z drugiej strony WCIĄŻ razem.

Marysia stwierdziła że to akurat jest dziecinne.

Teraz gadałam z Martą i w sumie pokazała mi spojrzenie z innej strony na to wszytko.

Okej nie ufałam mu. Z zazdrości o niego. Więc teraz to chyba nie ON powinien nauczyć mi zacząć ufać, tylko zrobić coś żebym to JA mogła zaufać JEMU w 100%, czy nie?

Ale i tak i tak… to wszystko moja wina i to właśnie najbardziej w tym wszystkim mnie dobija.

Mogłam siedzieć cicho. Płakać cichutko, myśląc obsesyjnie co mógłby robić w danej chwili będąc w tym jebanym Wrocławiu.

Ale to on wrócił do mnie do domu. Ze słowami, że to pierdoli. Że jeśli taka głupota ma coś zepsuć to on nie jedzie do jakiegoś Wrocławia na jakąś tam imprezę. 

I co? Spotkał się w zamian za to ze swoimi przyjaciółmi, a ja widzę zawsze jaką radość to mu sprawia. 

Strasznie mi teraz ciężko pisząc to, znowu ryczę. Najbardziej się boję nie tego, że mógłby ze mną zerwać, ale tego, że mógłby coś sobie zrobić. Ale te parę słów, które już wcześniej przytoczyłam nieco mnie pocieszyły. I to, ze jak zapytałam się, czy teraz też będzie chciał do mnie przyjechać to napisał, że chciałby, “nie powiedzialem ze nie ale napewno spalbym osobno” “chyba ze bedzie mi w chuj brakowac tego

13:26:00
a juz brakuje
13:26:06
ale nie moge zmieniac zdania
13:26:08
tak odrazu”

Więc chociaż tyle. Wiem, że dalej mnie kocha :) A miłość dla mnie, nieważne co kto mówi, może przezwyciężyć wszystko :)

Kocham Go kurwa jak nikogo innego, nigdy dotąd i w ogóle najbardziej na świecie. Chce z nim być na dobre i na złe. Na zawsze. Żeby był moim mężem. Ojcem moich, NASZYCH dzieci. Chcę nosić z dumą Jego nazwisko. Chcę Jego. Po prostu.


(Source: sex-hair, via skullcandy)

Jest mi tak źle.
Wszystko spieprzyłam. W głowie zaroiło mi się milion scenariuszy, tych złych na temat Mojego Szczęścia. 

Jest mi tak źle.

Wszystko spieprzyłam. W głowie zaroiło mi się milion scenariuszy, tych złych na temat Mojego Szczęścia. 

(via 020391-)

bardziej poruszającego obrazka nie widziałam jeszcze nigdy. i podejrzewam, że nie zobaczę. nie wiem kto to tworzył, ale jest kurwa geniuszem.
niby zupełnie nie na temat, bo u mnie cudownie:) ale porusza niesamowicie.

bardziej poruszającego obrazka nie widziałam jeszcze nigdy. i podejrzewam, że nie zobaczę. nie wiem kto to tworzył, ale jest kurwa geniuszem.

niby zupełnie nie na temat, bo u mnie cudownie:) ale porusza niesamowicie.

sƃuıɥʇ ʇɐ ʞooן noʎ ʎɐʍ ǝɥʇ ǝƃuɐɥɔ oʇ ʇoƃ ǝʌ,noʎ

czy to znak, że źle już ze mną?

czy po prostu przewrażliwiona jestem?

(Source: matthewwin, via skullcandy)

ja pierdolę. więc tak.
po wczorajszym horrorze z Matim się bałam. Szczególnie, że on zaczął gadać glupoty, że zrobi podobnie jak w filmie.
Okej. Dziś z rana do niego napisałam na gadu takie tam bzdury, że nie miałam aż tak głupich snów i że tęsknię
Poszłam do pracy. Sms - 0. Po pracy dzwonię. Pierwszy raz - nie odbiera. Drugi raz - nie odbiera. Ja już se kurwa myśle &#8220;no zaraz wyjdę z siebię. Boję się. Ale może coś na gadu napisał.&#8221; Wchodzę - NIC. Sprawdzam FB - zero nowości. Wchodzę na fotkę - był dziś po 13 - &#8230; okej. Ale to mnie i tak nie pociesza. Już kurwa płakać mi się chce (serio!), myślę, za ile znów do niego zacząć dzwonić, czy nie dzwonić czy co?!
Ja pierdole.

Aż w końcu. O 21:21 sms. Od nieznanego numeru. Ale podpisany Jego imieniem :) Że przeprasza, że nie odbierał, ale jest na rolkach i jak mogę, to niech zadzwonię.
Ufff&#8230; Ja pierdole. Ja tak bardzo się o niego boję, aż teraz nadal mi się chce ryczeć, mimo że wiem, że wszystko z nim dobrze.

ja pierdolę. więc tak.

po wczorajszym horrorze z Matim się bałam. Szczególnie, że on zaczął gadać glupoty, że zrobi podobnie jak w filmie.

Okej. Dziś z rana do niego napisałam na gadu takie tam bzdury, że nie miałam aż tak głupich snów i że tęsknię

Poszłam do pracy. Sms - 0. Po pracy dzwonię. Pierwszy raz - nie odbiera. Drugi raz - nie odbiera. Ja już se kurwa myśle “no zaraz wyjdę z siebię. Boję się. Ale może coś na gadu napisał.” Wchodzę - NIC. Sprawdzam FB - zero nowości. Wchodzę na fotkę - był dziś po 13 - … okej. Ale to mnie i tak nie pociesza. Już kurwa płakać mi się chce (serio!), myślę, za ile znów do niego zacząć dzwonić, czy nie dzwonić czy co?!

Ja pierdole.

Aż w końcu. O 21:21 sms. Od nieznanego numeru. Ale podpisany Jego imieniem :) Że przeprasza, że nie odbierał, ale jest na rolkach i jak mogę, to niech zadzwonię.

Ufff… Ja pierdole. Ja tak bardzo się o niego boję, aż teraz nadal mi się chce ryczeć, mimo że wiem, że wszystko z nim dobrze.

(via 020391-)

boze mi siez meskich cholernie podobaja pierr cardin… davidoff coll water…. polo blac… hugo boss …dkny green apple
23:04:50
nie mialem jeszcze  hugo i davidoff

te polo co mialem to jezuuuu one tak dlogo sie utrzymywaly

bo zaszybko dochodze :P :( a tak nie moze byc :(ale 1 raz mam tak z dziewczynaze tak szybko &#8230; zwykle po pol godziny dopiero &#8230;.. a z toba .. jezu .. moje zmysly szaleja
o jest straszne21:58:37z toba czuje sie jak bym 1 raz to robil &#8230; gubie sie .. zapominam corobie &#8230;. poprostu no &#8230; no wiesz co chce powiedziec

bo zaszybko dochodze :P :( a tak nie moze byc :(
ale 1 raz mam tak z dziewczynaze tak szybko … zwykle po pol godziny dopiero ….. a z toba .. jezu .. moje zmysly szaleja

o jest straszne
21:58:37
z toba czuje sie jak bym 1 raz to robil … gubie sie .. zapominam corobie …. poprostu no … no wiesz co chce powiedziec

o mnie nie musisz sie martwic .. jedyne co moze nas rozdzielic to choroba .. a powiem ci ze nieciakawie zemna jest :( ja w czasie nocy mogeprzestac oddychac i nawet sie nie obudze &#8230; z powodu ze sie dusze .. nie chcialem ci tego mowic &#8230; ale lepiej jak bediesz o tym wiedziec &#8230; dlatego ja zwykle zyje chwila &#8230;. nie zdradze :* nie martw sie o to &#8230; tak jak tobie &#8230; w chuj mi zalezy wiec nie martw sie :* kocham cie nie niemam zamiaru tego zmieniac &lt;serce&gt;
niema co sie rozklejac a juz napewno nademna :*zyje bo zyje &#8230;. jak dlogo to sie okaze &#8230; mam nadzieje ze przynajmniej jeszcze z 15 lat &#8230; ale jak bedzie .. to sie okaze &#8230; juz 3 czy 4 razy smierc kliniczna zaliczylem :P zobaczymy ilejeszccze razy uda mi sie wymykac ze szponow smierci :)ktora juz chyba czeka na mnie od dlzszego czasu &#8230; moja przyjacilka smieje sie ze ja jestem jak kot mam 9 zyc .. ale z moich oblczen zostalo mi jeszcze 1 .. i je chce poswiecic dla ciebie :)bedzie co ma byc .. ja zawsze bede pzy tobie &#8230; nawet jak zdechcne a moja dusza bedzie sie smazyc w piekle .. bede przy tobie nie opuszcze cie i bede przestrzegał cieprzed zlem :*przynajmniej tak bym probowal gdybym faktycznie kojfnoł20:26:19martw sie o sama siebie :P i nie ogladaj sie za innymi nie wart czasami &#8230;. tak samo jak tekst ze czas goi rany BULL SHIT poprostu czas zmusza nas do przyzwyczajenia sie do danej mysli &#8230;and this is all20:27:06don&#8217;t sleep tonight becose devile stil watching you .. moje motto :P20:28:17tak jak katole mowia ze bog jest zawsze z toba .. taa akurat &#8230; jedyny ktory jest z niami zawsze &#8230; podpowiada nam .. naklania nas jest on.. zlo wcielone &#8230;esencja tego co zle &#8230; czasami chociaz to glupie czuje jak by byl zemna &#8230;20:28:32ide na faje &#8230; zadozo rozkmin mam w glowie mala :*

Kocham go bardziej niż Limp Bizkit. Nie sądziłam, że tak szybko do tego dojdzie, ale tak jest.
Z Kamilem nigdy tak nie było. I dobrze.
Bo to na Niego czekałam. Na mojego Mateusza. Chociaż w chuj się boję. Chcę Go całego, z każdą wadą, z każdą chorobą, byleby żył jak najdłużej. Żeby przeżył mnie najlepiej.
Nic więcej &lt;3 Choc ucieszyłabym się gdyby mógł byc blisko mnie, jak najczęściej i jak najbliżej, kiedy już będzie początek roku.
Tyle. 
To chyba to. Inaczej by mi tak nie zależało. Nie tak.

o mnie nie musisz sie martwic .. jedyne co moze nas rozdzielic to choroba .. a powiem ci ze nieciakawie zemna jest :( ja w czasie nocy mogeprzestac oddychac i nawet sie nie obudze … z powodu ze sie dusze .. nie chcialem ci tego mowic … ale lepiej jak bediesz o tym wiedziec … dlatego ja zwykle zyje chwila …. nie zdradze :* nie martw sie o to … tak jak tobie … w chuj mi zalezy wiec nie martw sie :* kocham cie nie niemam zamiaru tego zmieniac <serce>

niema co sie rozklejac a juz napewno nademna :*zyje bo zyje …. jak dlogo to sie okaze … mam nadzieje ze przynajmniej jeszcze z 15 lat … ale jak bedzie .. to sie okaze … juz 3 czy 4 razy smierc kliniczna zaliczylem :P zobaczymy ilejeszccze razy uda mi sie wymykac ze szponow smierci :)ktora juz chyba czeka na mnie od dlzszego czasu … moja przyjacilka smieje sie ze ja jestem jak kot mam 9 zyc .. ale z moich oblczen zostalo mi jeszcze 1 .. i je chce poswiecic dla ciebie :)bedzie co ma byc .. ja zawsze bede pzy tobie … nawet jak zdechcne a moja dusza bedzie sie smazyc w piekle .. bede przy tobie nie opuszcze cie i bede przestrzegał cieprzed zlem :*przynajmniej tak bym probowal gdybym faktycznie kojfnoł
20:26:19
martw sie o sama siebie :P i nie ogladaj sie za innymi nie wart czasami …. tak samo jak tekst ze czas goi rany BULL SHIT poprostu czas zmusza nas do przyzwyczajenia sie do danej mysli …and this is all
20:27:06
don’t sleep tonight becose devile stil watching you .. moje motto :P
20:28:17
tak jak katole mowia ze bog jest zawsze z toba .. taa akurat … jedyny ktory jest z niami zawsze … podpowiada nam .. naklania nas jest on.. zlo wcielone …esencja tego co zle … czasami chociaz to glupie czuje jak by byl zemna …
20:28:32
ide na faje … zadozo rozkmin mam w glowie mala :*

Kocham go bardziej niż Limp Bizkit. Nie sądziłam, że tak szybko do tego dojdzie, ale tak jest.

Z Kamilem nigdy tak nie było. I dobrze.

Bo to na Niego czekałam. Na mojego Mateusza. Chociaż w chuj się boję. Chcę Go całego, z każdą wadą, z każdą chorobą, byleby żył jak najdłużej. Żeby przeżył mnie najlepiej.

Nic więcej <3 Choc ucieszyłabym się gdyby mógł byc blisko mnie, jak najczęściej i jak najbliżej, kiedy już będzie początek roku.

Tyle.

To chyba to. Inaczej by mi tak nie zależało. Nie tak.

sƃuıɥʇ ʇɐ ʞooן noʎ ʎɐʍ ǝɥʇ ǝƃuɐɥɔ oʇ ʇoƃ ǝʌ,noʎ

About:

i like coffe. i like the smell of spring. and rapcore raising hell in my speakers.

Following: